Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obyczajowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obyczajowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2014

Morze Spokoju - Katja Millay


Jestem świeżo po lekturze tej książki. I zupełnie nie wiem co mam o niej napisać. Nie wiem w ogóle czy da się to jakoś wyrazić słowami, to jakie uczucia targają mną teraz i w czasie czytania. Pojawiła się ona na mojej liście już jakiś czas temu. Ale odwlekałam trochę spotkanie z nią. No bo znowu: wielki szum, premiera i wszędzie pojawia się recenzja owego dzieła. Darowałam sobie czytanie ich. Może dlatego, że już zaczyna mnie denerwować dziki szał na nowości wydawnicze. A może, sama na spokojnie chciałam bez presji, wspaniałych recenzji ją przeczytać. W każdym razie: czytamy dla przyjemności, a nie dla tego, żeby być na czasie, pamiętajcie. Ale wróćmy do tematu. "Morze spokoju" zaczęłam czytać w sobotę i mimo zasady (te lepsze książki czytamy dłużej) musiałam skończyć już następnego dnia.

wtorek, 11 lutego 2014

Shirley - Charlotte Brontë

Zwykle pozwalam swym oczom czytać tylko te książki, które zabiorą mnie w nową baśniową krainę. Zagłębiam się głównie w tych nierealnych historiach, to one są najbliższe memu sercu. Mimo tego dziwnego dla niektórych osób faktu, czasami pozwalam sobie na pogwałcenie tych zasad. Ostatnio, zdarza się to właściwie, nader często. W swej wspaniałomyślności, pozwoliłam uczynić kolejny wyjątek dla "Shirley", autorstwa jednej z sióstr Brontë. Oczywiście było to dla mnie nie lada wyzwanie. Ponad sześćset stron zwyczajności? Nie dam rady przez to przebrnąć! I rzeczywiście nie wygram zapałem z normalną książką. Ale czy "Shirley" należy do normalnych książek?

piątek, 15 listopada 2013

"Gwiazd naszych wina"


 
Czy myśleliście kiedyś jakby to było gdybyście się dowiedzieli, że niedługo umrzecie? Że macie raka i nie będziecie w stanie normalnie żyć? Że nigdy nie będziecie mieli możliwości już spełniać swoich marzeń? To życie głównych bohaterów książki "Gwiazd naszych wina".

sobota, 21 września 2013

"Wyspa z mgły i kamienia"



"Wyspa z mgły i kamienia" - cóż może się kryć za takim tytułem? Odpowiedź brzmi: Kreta. Kreta i jej wiecznie świecące słońce. Upał i kojąca cisza. Tego szuka pięćdziesięcioczteroletnia Julia zmęczona gwarem miasta, ciężką pracą i wymaganiami innych ludzi. Dlatego też postanawia sprzedać rodzinny majątek i przeprowadzić się na tę niesamowitą wyspę. Nie odbywa się to oczywiście bez sprzeciwu ze strony córek, ale kobieta jest zdeterminowana by dopiąć swego. Kontaktuje się z polską emigrantką Anitą, która już od dawna jest mieszkanką Krety, pomaga ona Julii w znalezieniu i kupnie odpowiedniego domu. Falasarna okazuje się być takim miejscem o jakim marzyła. Niedługo w jej życiu pojawią się dwaj tajemniczy mężczyźni. Po za tym na jaw zaczynają wychodzić różne tajemnice śmietanki towarzyskiej miasteczka.